Zaprasza Basia

Kochani,

Do “Manifestu Wegańskiego”, ja – chrześcijanka, zapraszam szczególnie gorąco tych, którzy nie mogą pogodzić swojej wiary z tym, że kościół, jako całość, nie ujmuje się za pozaludzką czującą częścią tworzonego świata, że zagubił pierwsze intuicje ludzi szukających praprzyczyny i sensu istnienia, pierwszych chrześcijańskich myślicieli, wielu pierwszych świętych ludzi. Że od wieków, najważniejsze wydaje się być podtrzymywanie tradycji i atropo-egoizmu człowieka. Żeby być sprawiedliwym, takie skupienie się na nas samych i naszym szczęściu, nie dotyczy tylko ludzi wierzących, większość ludzi kieruje swoje etyczne odruchy tylko do innych ludzi, i to nie do wszystkich.

Znam wiele osób, które jednak nie rozumieją ograniczenia etycznej myśli religijnej do relacji międzyludzkich. Nie rozumieją, gdyż jest to sprzeczne z ich sumieniem, wiarą, wiedzą i obserwacjami. 

Nie, nie jesteśmy tacy sami, jak inne zwierzęta, tak jak i one nie są takie same. Nawet się do nich nie w wielu ich wspaniałych cechach. Ale, wyewoluowaliśmy w taki sposób, że to od nas zależy (w niemałej mierze), jaki jest los wszystkich. A to wiąże się ze szczególną odpowiedzialnością. Może to właśnie jest jedna z tych cech, która określają nas, jako istoty podobne do Boga? Rozmyślna odpowiedzialność, zdolność samoograniczania się, dobroć, zrozumienie dla cudzej wolości, wolność wyboru, kreatywny intelekt. Używajmy ich!

Nie trzeba tracić wiary, ani przynależności do wspólnot o podobnej duchowości, ideałach. Możemy te społeczności razem zmieniać, myślenie oczyszczać z wiekowych znieczulających automatyzmów! Przecież ideały chrześcijaństwa, to: miłość, dobroć, współczucie, miłosierna pomoc, przede wszystkim tym najbiedniejszym, najbardziej wykluczonym. Nie tylko ludziom, wszystkim narażonym na ból i cierpienie istotom.

To nie jest truizm, kościół/kościoły to my – ludzie. I to od nas, jeżeli tylko chcemy mieć wpływ, zależy, czy, i w jaką stronę religia rozwija swoje moralne wskazania, jak weryfikuje stare. Czy jej moralne nauczanie pozostaje w zgodzie z rozwijającą się wiedzą i ludzką wrażliwością. To od nas zależy czy jesteśmy w stanie odrzucić pętające nas anachronizmy, bezmyślne tradycje i bezduszne nawyki.

Zapraszam do “Manifestu Wegańskiego”, będziemy o tym wszystkim rozmawiać, zdejmować krępujące nas gorsety przyzwyczajeń i nieśmiałości. Będziemy starać się rozumnie godzić to, co mówi nasze serce z tym, w co wierzymy. 

Zapraszam 10 października, i na kolejne spotkania!

Przyjdźcie!!!Wydarzenie FB: https://tiny.pl/9rptf

Zapraszam
Barbara Niedźwiedzka

Leave a Reply